teatroterapia

Ikony

Rozmiar tekstu:

18 listopada 2013 r., o godz. 17.00, w Galerii Art Brut w Lublinie, odbył się wernisaż wys­tawy prac pro­fe­sora Janusza Kirenki pt. ” Ikony”

---_7325----_250

Prof. dr hab. Janusz Kirenko

Urod­zony w Lublinie. Stu­dia odbył w lat­ach 1978 – 1982 na Wydziale Ped­a­gogiki i Psy­chologii Uni­w­er­sytetu Marii Curie-​Skłodowskiej w Lublinie. Stopień dok­tora nauk human­isty­cznych uzyskał w 1988 roku, a stopień dok­tora habil­i­towanego nauk human­isty­cznych w roku 1999. W czer­wcu 2009 roku otrzy­mał tytuł naukowy profesora.

Pracę na UMCS rozpoczął od stanowiska asystenta-​stażysty w Zakładzie Psy­chope­d­a­gogiki Spec­jal­nej, by kon­tyn­uować ją na stanowiskach: asys­tenta, starszego asys­tenta, adi­unkta, a od 2002 roku pro­fe­sora nadzwycza­jnego UMCS. Od 2005 roku jest kierown­ikiem Zakładu Pedeu­tologii i Edukacji Zdrowot­nej. Czwartą kadencję (od 2003 roku) pełni funkcję dyrek­tora Insty­tutu Ped­a­gogiki UMCS.

W dorobku naukowym posi­ada 16 mono­grafii, ponad 150 rozpraw i artykułów naukowych, raportów z badań, prac redak­cyjnych, opra­cowań dydak­ty­cznych w formie kon­cepcji ksz­tałce­nia, planów i pro­gramów studiów oraz pro­jek­tów prak­ty­cznych do wyko­rzys­ta­nia w edukacji spec­jal­nej i zdrowot­nej oraz reha­bil­i­tacji, które ode­grały znaczącą rolę w wyo­dręb­ni­a­niu, roz­woju i umac­ni­a­niu się ped­a­gogiki spec­jal­nej ogól­nej i reha­bil­i­tacji, szczegól­nie teorii i prak­tyki reha­bil­i­tacji i edukacji osób z niepełnosprawnością.

Za swoją dzi­ałal­ność naukową, dydak­ty­czną i społeczną wielokrot­nie wyróż­ni­any i nagradzany. W 2008 roku otrzy­mał prestiżowy medal „Twórcy pol­skiej reha­bil­i­tacji”, przyz­nany przez kapitułę Pol­skiego Towarzystwa Walki z Kalectwem za wybitne osiąg­nię­cia naukowe w dziedzinie reha­bil­i­tacji a w 2010 roku Sre­brny i Złoty Krzyż Zasługi za dzi­ałal­ność społeczną.

Poza pracą naukowo-​dydaktycznej i dzi­ałal­noś­cią społeczną zaj­muje się malarst­wem. Brał udział w licznych wys­tawach indy­wid­u­al­nych i zbiorowych kra­jowych i zagranicznych. W 2007 roku debi­u­tował tomikiem wier­szy w kon­wencji haiku, pt. Nieodgad­nione snu udręki, by w kole­jnych lat­ach opub­likować: W drażli­wości swej (2008), Takie tam, portrety, reflek­sje, impresje (2009), Pejzaż. W poszuki­wa­niu har­monii (2012).

fot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryłafot. Mariusz Kiryła

Ikony Janusza Kirenki

Ikona – obiekt kultu, miłości, pożą­da­nia, przed­miot prze­mytu i handlu, marze­nie kolekcjon­erów niemal całego świata. Ikona (od greck­iego eikon) oznacza w dosłownym tłu­macze­niu obraz, a w koś­ciele grecko-​katolickim i pra­wosławnej cerkwi – mal­owidło sakralne. Malarstwo to wyrosło bezpośred­nio z późno anty­cznej enkaustyki, a utr­wal­iło się w tech­nice tem­per­owej (tem­pera jajowa z dodatkiem żywicy i wosku). Podobra­zie wykony­wanie było z wysus­zonej i odpowied­niej spreparowanej deski lipy, sosny, cyprysu, jodły, mod­rzewia, topoli, orzecha, a nawet z dzikiej gruszy i wiśni. Od VI wieku do naszych cza­sów pow­stało wiele szkół, np. bizan­tyjska, buł­garska, kijowsko-​rosyjska, nowogrodzka, rostowsko-​suzdalska, halicko-​ukraińska i małopol­ska. Okre­sem obra­zoburstwa (ikonok­lastów) i warsz­tatom cechowym sztuka ta zawdz­ięcza swoją sym­bo­l­ikę i zespół kanonów for­mal­nych (płaskość, barwa, defor­ma­cje bryły, kon­tur, złoce­nia i met­alowe ele­menty deko­ra­cyjne). Nietol­er­ancja i głupota ludzka od zara­nia aż po wiek XX stawały się grabarzami nie­zlic­zonej liczby dzieł ory­gi­nal­nych, niekiedy genial­nych. Na szczęś­cie z nien­aw­iś­cią wal­czy i konku­ruje miłość, uwiel­bi­e­nie. Ostat­nie lata są dla ikony okre­sem pogody.

Dr Janusz Kirenko zafas­cynował się tą sztuką nie tyle jako odbiorca, ale jako twórca. Twórca w dosłownym znacze­niu, więc nie ten, kto naśladuje i kopi­uje ikony, ale ten, kto inter­pre­tuje i tworzy na zasadzie kon­tynu­acji, z zachowaniem reguł mal­owa­nia ikony. Dzisiaj jest to twórca speł­ni­a­jący wymogi pro­fesjon­al­izmu. Początki, jak zwykle, wydawały się proste i łatwe, a okazały się bardzo skom­p­likowane. Prapoc­zątki to wybitna wrażli­wość, uzdol­nie­nie plas­ty­czne, ujaw­ni­ane jeszcze w szkole pod­sta­wowej rysowaniem portretów pis­arzy i nauczy­cieli, a następ­nie u progu dorosłości przy­pad­kowe kalectwo, przyku­cie do inwalidzkiego wózka i poprzez cier­pi­e­nie – odkry­wanie nowej prawdy o sen­sie życia.

Siłą życia naukowego i artysty­cznego okazały się zdol­ności intelek­tu­alne, uzdol­nienia plas­ty­czne i aut­en­ty­czna pasja twór­cza. W sytu­acji braku pełnej sprawności, a równocześnie dąże­nia do samo­re­al­iza­cji i w miarę dobrej samooceny, człowiek pode­j­muje walkę, „o sposób na życie i samoak­cep­tację”. Janusz Kirenko tę walkę wygrał, mimo niedowładu nóg, ale i częś­ciowo rąk, co dla malarza jest sprawą niezmiernie ważną. Dzisiaj, po okre­sie zma­gania się z chorobą, z oporną formą przestrzeni pejzażu, odnalazł siebie w płaskim, sym­bol­icznym i pełnym psy­cho­log­icznej głębi – malarst­wie ikon.

Malarstwo to pozwala mu na sza­leństwo (czego nie daje upraw­ianie nauki), dopeł­nia stan Jego potrzeb: ekspresji, przeży­cia religi­jnego i este­ty­cznego, a także skupi­enia w sobie i w ciszy. Ikona ma dla Niego wymiar sym­fon­icznego kon­certu, pełnego tajem­nic, wcią­ga­jącego do wnętrza, niemal żywej, zniewala­jącej sub­stancji. Janusz Kirenko nie popada w stan kon­tem­placji. Jest On twórcą świadomym upad­ków i wzlotów człowieka. Tworząc ikony daje siebie w naj­doskon­al­szej postaci. W desce zak­lęte są uczu­cia i marzenia tego głęboko czu­jącego i myślącego człowieka.

Prof. dr hab. Stanisław Popek

1992

ulotka-a-jpg_300ulotka-b-jpg_300

Janusz KirenkoJanusz KirenkoJanusz KirenkoJanusz KirenkoJanusz KirenkoJanusz KirenkoJanusz KirenkoJanusz KirenkoJanusz KirenkoJanusz KirenkoJanusz Kirenko